Literacki atlas Polski" - pięknie opracowany i wydany przez oficynę Bezdroża - to inicjatywa tyle ciekawa, co karkołomna. Bo literaci to zwykle ptaki wędrowne i trudno za nimi podążyć dla zilustrowania śladów ich bytności i ech twórczości. Bezdroża postawiły na najbardziej sensowny w tym przypadku podział wojewódzki. Bo to oczywiste, że wpierwszej kolejności sięgać będziemy tam, gdzie nasz wzrok sięga. W drugiej -tam, dokąd się wybieramy.
Przygotowanie literackiego atlasu woj. łódzkiego powierzono, chyba niezbyt fortunnie, łódzkiemu poecie Zdzisławowi Jaskule. W ten sposób powstała - jak to u poety - subiektywna ocena udziału kolegów po piórze" w tworzeniu portretu miasta. A tam, gdzie własnej obserwacji brakło, autor sięga po opracowane przez Ryszarda Bonisławskiego opisy szlaków Reymonta i Tuwima. Lepiej było od razu Boni-sławskiemu powierzyć opracowanie łódzkiej części Atlasu"...
Z drobiazgów - przy kolejnym (poprawionym i zobiektywizowanym) wydaniu - dostrzeżenia wymaga m.in. istnienie od miesięcy Muzeum Dętki" oraz od lat - rzeźby Jaracza. Ponadto nie il" a 16" jeździ do Zgierza, a mała litera" zmienia jutro siedzibę. Takie sprawy drobne...